Najważniejsza jest świadomość projektowaniaNajważniejsza jest świadomość projektowania
Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Najważniejsza jest świadomość projektowania

Wywiad z Anetą Horążak, projektantką ubioru, specjalistką w zakresie technologii i architektury tekstyliów, absolwentką Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie, Politechniki Łódzkiej Wydziału Włókienniczego oraz studiów podyplomowych PreMBA na Uniwersytecie Warszawskim. Wywiad ukazał się drukiem w magazynie Krakowskich Szkół Artystycznych TUBA nr 9/01/2014.

Kopia aneta horazak (7)

Jaką przede wszystkim funkcję ma pełnić ubranie?

Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie w kilku słowach, gdyż ubranie w zależności od potrzeb użytkownika powinno łączyć w sobie wiele funkcji. Używając jednego słowa nazwałabym to funkcją użyteczności ubrania. Ta użyteczność będzie inna dla różnych odbiorców w zależności od ich potrzeb. Zazwyczaj pod funkcją użyteczności kryje się wygoda noszenia, trwałość, ochrona organizmu przed niekorzystnym działaniem środowiska zewnętrznego oraz łatwość konserwacji. Nie ma chyba potrzeby wspominać, że estetyka wyglądu przynależy do tej funkcji również, gdyż każdy chce zwiększyć swoją atrakcyjność fizyczną. Co innego będzie się kryło pod funkcją użyteczności ubrań casualowych, co innego ubrań dla sportów wyczynowych, a jeszcze co innego odzieży ochronnej specjalistycznej np. dla strażaków, policji, wojska itp. Najważniejsza jest świadomość projektowania. Projektant powinien mieć dużą wiedzę nie tylko z zakresu estetyki ubioru, ale również z zakresu odzieżownictwa i znajomości materiałów. Aby zaproponować użytkownikowi odpowiednie walory użytkowe, musi być bardzo duża świadomość funkcji odzieży, jaką ma ona pełnić oraz właściwości materiałów, które najlepiej będą spełniać zadaną funkcję użytkową.

W jaki sposób technologia wpływa na Pani codzienną pracę?

Technologia i jej szybki rozwój powoduje, że muszę ciągle śledzić i uczyć się o nowościach pojawiających się na rynku, aby być na bieżąco z możliwościami, jakie daje nam postęp i jak ja mogę go zaadoptować do swoich projektów w odpowiedzi na zapotrzebowanie wymagających klientów.

Kim jest ten wymagający klient?

Dla mnie wymagający klient to taki, który bardzo poważnie traktuje swoje odzienie z uwagi na ochronę zdrowia, a nawet życia. Pamiętam, jak przy współpracy z komandosami z Marynarki Wojennej przy tworzeniu trój-funkcyjnej (trudnopalnej, balistycznej oraz pływalnościowej) kamizelki bardzo istotny był każdy milimetr umiejscowienia kieszonki na oprzyrządowanie, czy każdy kilogram odzieży mniej, który był na wagę życia w czasie akcji. Mając wiedzę o materiałach oraz potrzebach i oczekiwaniach klienta jesteśmy w stanie zaproponować idealne rozwiązania i propozycje, wtedy dopiero możemy o sobie mówić, że jesteśmy świadomymi projektantami.

Na czym polega technologiczne zaawansowanie tworzonych przez Panią tkanin?

Nie tworzę tkanin, dzianin, czy włóknin. Korzystam z tych dostępnych na rynku, ale znając ich właściwości i parametry użytkowe jestem w stanie zaproponować najlepsze rozwiązania dla moich klientów. Czasami muszą to być świadomie zaprojektowane kompozyty, gdyż jeden materiał nie poradzi sobie z zapewnieniem żądanych właściwości. Tak się dzieje np. w przypadku odzieży dla narciarzy, pasjonatów wspinaczki górskiej czy odzieży specjalistycznej, wszędzie tam, gdzie warunki otoczenia są bardzo wymagające. Swojego czasu, pracując w Instytucie Technicznych Wyrobów Włókienniczych „MORATEX” miałam okazję opracowywać nowe technologie laboratoryjnie i dalej wdrażać je w dużych zakładach włókienniczych w Polsce. Były to technologie związane głównie z nadaniem materiałom właściwości trudnopalnych oraz wodoszczelno-oddychających. W chwili obecnej pozostało niewiele zakładów produkcyjnych w Polsce, w których moglibyśmy wdrażać nowe technologie, nad czym ubolewam, gdyż mogliśmy pochwalić się naprawdę dużymi osiągnięciami i uzyskaniem wysokich parametrów użytkowych.

Jakie grupy/ branże są nimi najbardziej zainteresowane, a kto dopiero zaczyna dostrzegać ich potencjał?

Jak już wcześniej nadmieniłam, zainteresowanie materiałami o wysokich walorach użytkowych oraz o specjalnych właściwościach jest głównie tam, gdzie komfort użytkowy jest na tyle istotny, że klient jest w stanie zapłacić adekwatną cenę do produktu jaki jest mu oferowany. Myślę, że jesteśmy coraz bardziej świadomymi użytkownikami, więc i nasze oczekiwania co do odzieży będą coraz większe. Niestety, w chwili obecnej wciąż jeszcze cena dyktuje popyt na wyroby odzieżowe. Wyjątkiem są segmenty, które nie mogą sobie pozwolić na kiepską jakość wyrobów, czyli sport zawodowy i wyczynowy oraz odzież specjalistyczna i ochronna.

W jakim kierunku według Pani zmierza moda i design – czy ubrania połączone z portalami społecznościowymi, skarpetki zsynchronizowane ze smartfonami to nasza przyszłość czy raczej eksperyment?

Moda jak zwykle rządzi się swoimi prawami. Bywa kapryśna i nieprzewidywalna. Pewne nowinki technologiczne są wprowadzane ze względów komercyjnych, niekoniecznie użytkowych. Rynek zweryfikuje, czy nowinki typu połączenie garderoby z portalami społecznościowymi znajdzie swoich odbiorców i jeśli tak, to będzie znaczyć, że pomysł się sprawdził. Ja jednak bardziej skupiłabym się na designie i świadomym projektowaniu. Poszłabym w kierunku tekstronizacji odzieży, czyli połączenia informatyki oraz elektroniki z tekstyliami. To jest dla mnie temat przyszłościowy, który może zrewolucjonizować rynek i nam, użytkownikom dać wiele. Temat ten jest o tyle ciekawy, że możemy go wykorzystać dwukierunkowo. Poprzez zdalną kontrolę nad zamontowanymi czujnikami, możemy dokładniej poznać klimat pododzieżowy w różnych warunkach i pod różnym obciążeniem, jak również poprzez umieszczone w tekstyliach sensory zdalnie sterować klimatem pododzieżowym, aby zapewnić użytkownikowi najbardziej komfortowe warunki użytkowe.

Do jakiego stopnia technologia może rozwijać i wspierać modę, a w którym miejscu zaczyna ją wypaczać, rozmywać jej wartość? A może wcale tego nie robi?

Rozwój nowych technologii w przemyśle modowym jest elementem, który zawsze grał rolę w projektowaniu i procesach naukowych mających wpływ na modę. W latach 60-tych nastąpił wielki przełom technologiczny, który był związany z produkcją włókien syntetycznych, wiedzą o kosmosie i zainteresował młodą generację projektantów takich jak: Mary Quant, Andre Courreges czy Pierre Cardin. Ostatnimi czasy mieliśmy okazję zaobserwować duży progres technologiczny związany z drukiem cyfrowym, którego użycie w kolekcjach projektantów możemy oglądać na największych wybiegach co sezon.

Jak zmienia się podejście Polaków do mody na przestrzeni ostatnich lat?

Polacy ostatnio są bombardowani tematami modowymi, zagadnieniami stylizacji, ciężko przejść obok nich obojętnie. Blogerów modowych jest już chyba więcej niż projektantów, co czwarta „gwiazda” zaczyna zajmować się projektowaniem, po programach rozrywkowych związanych ze śpiewaniem, tańczeniem, modelingiem czy gotowaniem, nadszedł czas na programy związane z modą i projektowaniem. Myślę, że wszechobecność tematów modowych powoduje, że społeczeństwo zaczyna coraz bardziej być świadome tego, co znaczy moda, styl i jak je odnieść do swojej osoby.

Polki zawsze dbały o siebie i swój image na miarę czasów i swoich możliwości. Ostatnio można już spotkać naprawdę dobrze ubranych mężczyzn, którzy nie boją się kreatywności i są dużo bardziej odważni w wyborach kolorów i garderoby. Związane jest to zapewne zarówno z globalizacją i świadomością tego, co dzieje się na świecie, jak również tym, że wygląd jest istotną wizytówką człowieka i należy poświęcić mu nieco więcej czasu.

Czy w Polsce trendy z kręgu wearable computers przyjmą się czy jeszcze długo pozostaną ciekawostką?

Ciężko mi snuć prognozy w tym temacie, ale myślę, że moda na wearable computers, jak wiele innych przyjdzie do nas z Zachodu i zawita na jakiś czas, zanim nie pojawią się nowsze, fajniejsze gadżety, które naturalnie wyprą te istniejące. Dobrze, że takie rzeczy pojawiają się na rynku, mają krótszy lub dłuższy czas życia, ale zawsze są inspiracją nie tylko dla projektantów, ale również dla naukowców i twórców nowych technologii.

Czego warto próbować, chcąc zbudować swoją markę w świecie mody?

Chciałoby się powiedzieć wszystkiego, ale wszystkiego, co przyczyni się do świadomej kreacji marki. W całym wywiadzie pragnę przemycić słowo świadomość i świadomie to robię, bo moda nie powinna być ślepym adoptowaniem wszystkich pojawiających się trendów. Korzystając z nich i propozycji dyktowanych przez projektantów, powinniśmy wybierać te, które pozwolą nam wyrazić nasz własny styl, te, które są zgodne z naszym typem urody oraz sylwetki. Budując markę powinniśmy odpowiedzieć sobie na kilka, czy też kilkanaście pytań i odpowiednio ją „skroić” pod klienta docelowego. Tylko dobre poznanie oczekiwań potencjalnego konsumenta pozwala nam zaspokoić jego potrzeby. Oczywistym jest, że inaczej będziemy budować markę młodzieżową, inaczej dla dojrzałych, niezależnych kobiet, a jeszcze inaczej dla eleganckiego mężczyzny. Co sezon pojawiają się różne trendy, a my świadomie powinniśmy je wybierać. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy z nas jest indywidualnością, choć żyjemy stadnie. Każdy z nas ma inną sylwetkę, inny typ urody i przede wszystkim inne wnętrze. Moim zdaniem idealnie jest, kiedy wykorzystamy modę, pojawiające się trendy, aby wyrazić siebie, swój styl, swoją osobowość i przez ten styl opowiemy o sobie.

A teraz, odpowiadając na pytanie, aby zbudować swoją markę trzeba świadomie sprecyzować i konkretnie zdefiniować swojego odbiorcę, dla którego chcemy tworzyć, czy będzie to marka masowa czy tylko dla określonej grupy ludzi, dobrze poznać potrzeby tej grupy i starać się jak najlepiej zaspokoić jej oczekiwania. Im więcej świadomości tym mniej rozczarowań.

Rozmawiała: Aleksandra Depa