Justyna Wijowska - 21:38 - praca dyplomowa w Szkole Kreatywnej Fotografii - KSAJustyna Wijowska - 21:38 - praca dyplomowa w Szkole Kreatywnej Fotografii - KSA
Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Justyna Wijowska - 21:38 - praca dyplomowa w Szkole Kreatywnej Fotografii - KSA

Justyna Wijowska – 21:38 – praca dyplomowa w Szkole Kreatywnej Fotografii

 

justyna wijowska 2018 2138 11

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 2

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 10

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 7

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 5

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 6

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 4

Fot. Justyna Wijowska

justyna wijowska 2018 2138 3

Fot. Justyna Wijowska

„27.02.2018 roku o godzinie 21:38 odeszła moja
ukochana Babcia…mój najlepszy przyjaciel, moja muza.
Była najbardziej magiczną osobą w moim życiu.
Bardzo wiele Jej zawdzięczam.
Dała mi najpiękniejsze dzieciństwo,
lepsze niż mogłabym sobie wyobrazić.
Nauczyła mnie kochać – tak bezgranicznie…
Pokazała mi świat w najpiękniejszych jego barwach.
Była ciepłem i delikatnym dotykiem.
Tonęłam w Jej oczach – takich samych jak moje.

Wierzę w to, że ktoś kogo bardzo kochaliśmy, jest z nami dopóki
o nim pamiętamy, dopóki mamy go w swoim sercu.

Cyklem fotograficznym 21:38 chciałam upamiętnić
ukochaną mi osobę, pokazać, że pamięć o Niej nie zginie.
Proces twórczy traktowałam jak terapię dla siebie
i dla swoich bliskich.
Myślałam także o ludziach, których nie znam, ponieważ każdy
z nas przeżył kiedyś taką stratę.
Wernisaż traktuję jako swego rodzaju pożegnanie.
Chciałam pokazać, że nie należy dusić w sobie emocji, trzeba pozwolić im wypłynąć.
Zdjęcia zawarte w cyklu są bardzo symboliczne,
pokazują miejsca związane z moją Babcią – Jej mieszkanie, pokój, szpital, w którym spędziła ostatnie chwile życia.
Sama forma zdjęć, również jest swego rodzaju symbolem, ma sugerować, że to na co patrzymy nie jest realne.
Rozmycia pokazują moje szklane spojrzenie przez rzęsy i łzy, na pustkę, która po Niej została…” – o wystawie pisze autorka