Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Paulina Soboń o kanale na YouTube i nauce w SPOT - KSA

Paulina Soboń o kanale na YouTube i nauce w SPOT

Mam najlepszych fanów pod słońcem

Paulina Soboń studiuje w Szkole Aktorskiej SPOT i jest współautorką niezwykle popularnego kanału Waksy na YouTube.

– Zanim zaczęłaś naukę, występowałaś już na YouTube, współtworząc wielki sukces kanału Waksy. Teraz macie już prawie 1,3 mln subskrybentów! Dlaczego postanowiłaś zapisać się do naszej Szkoły Aktorskiej SPOT?

– Zdecydowałam się na naukę w SPOT po rozmowie z jednym z absolwentów Szkoły, który czasami występuje w naszych filmach na kanale Waksy. Zachwalał zajęcia, prowadzących, mówił, że dużo wyniósł z tej szkoły oraz, że ją poleca. To świetny aktor, więc tym bardziej wzięłam sobie do serca jego słowa.

– Patrząc z Twojej perspektywy, co daje nauka w szkole? Jakie zauważyłaś tego plusy?

– Najważniejsza jest dla mnie możliwość pracy pod okiem doświadczonych aktorów. Ćwicząc, mogę na bieżąco się poprawiać, dzięki ich wskazówkom. A dzięki temu, że nauczyciele naprawdę angażują się w przekazywanie nam wiedzy, progres jest bardzo zauważalny już po pierwszym semestrze. Dużym plusem jest też na pewno to, że oswajamy się z przemówieniami, nabieramy swobody na scenie, pewności siebie. Bardzo skupiamy się też na pracy nad dykcją i prawidłowym oddechem. Sama świadomość tego, jak powinno się mówić i ile błędów robimy, jest według mnie potrzebna nie tylko w zawodzie aktora, ale i w codziennym życiu.

image1 1

Paulina Soboń

– Czy któryś z wykładowców stał się już może Twoim mentorem?

– Najbardziej spodobała mi się praca z panią Renatą Furdyną. To bardzo inspirująca kobieta. Jej sposób prowadzenia zajęć doskonale do mnie trafia. Pani Renata przytacza wiele zabawnych, ale też pouczających anegdot, co sprawia, że atmosfera na zajęciach jest luźna i przyjacielska, a to bardzo ułatwia pracę. Podchodzi indywidualnie do każdego ucznia i wszystkim stara się poświęcić tyle samo czasu.

– Jak zaczęła się Twoja przygoda z YouTube?

– Przygoda na YouTube jest wynikiem zbiegu okoliczności. Nie była planowana, ale to nie znaczy, że wcześniej nie miałam żadnego kontaktu z kamerą. Wręcz przeciwnie. Jeszcze będąc w gimnazjum, zaczęłam brać udział w sesjach zdjęciowych dla magazynów młodzieżowych. Wkręciłam się w pracę jako modelka, ale jeszcze bardziej ciągnęło mnie przed kamerę, dlatego coraz częściej pojawiałam się na różnych planach, aż wreszcie trafiłam na ten, na którym spotkałam Przemka. Zgadaliśmy się i tak to się zaczęło… Akurat skończyłam studia i był to idealny moment, żeby rozpocząć coś nowego.

– Czy sądziłaś kiedyś, że Wasze filmy na YouTube tak się rozwiną, że stanie się to ważną częścią Twojego życia?

– Miałam przeczucie. Jak nigdy wcześniej! Choć nie do końca wiedziałam, z czym ta youtubowa kariera tak naprawdę się wiąże. Krótko mówiąc, nie spodziewałam się, że Waksy aż tak bardzo wpłyną na moje życie, ale wierzyłam w sukces tego kanału.

– Kiedy poczułaś, że Waksy mają niesamowity pałer i że ludzie chcą Was oglądać?

– Najbardziej dosadnie przekonałam się o tym na pierwszym Meet Upie, na jakim się pojawiliśmy. Odbył się on latem 2018 roku w Krakowie. W jednym miejscu spotkaliśmy się z wieloma widzami, którym naprawdę zależało, aby się z nami zobaczyć, powiedzieć coś miłego, niektórzy nawet podarowali nam laurki. Naszą moc czuję też za każdym razem, gdy widzę radość (czasem są to nawet łzy szczęścia!) na twarzach spotkanych widzów. Wiele razy słyszałam też pełne ekscytacji okrzyki na swój widok, a nawet wyznania miłości i to w momentach, w których mówiłam do ludzi ze sceny… To jest naprawdę niepowtarzalne uczucie.

image0 1

Paulina Soboń

– Jaki był pierwszy przejaw popularności, z którym się spotkałaś?

Pamiętam taką sytuację, gdy siedząc z narzeczonym na plaży zostałam rozpoznana przez jakiś obóz. Mogliśmy zapomnieć o dalszym oglądaniu zachodu słońca, bo ogromna grupa zaczęła ustawiać się w kolejce do zdjęcia. Opiekunowie obozowiczów nas przepraszali, ale zarówno ja, jak i Bartek, nie mieliśmy zamiaru się gniewać. Było to dość zabawne i bardzo miłe spotkanie.

– Czy wolisz role komediowe czy dramatyczne? Czy chciałabyś na przykład zagrać w teatrze czy jednak skupiasz się na rozwoju Waksów?

– Wolę role dramatyczne. Być może dlatego mówię o tym tak zdecydowanie, bo faktycznie rzadko gram w innych produkcjach, niż komedie i po prostu brakuje mi czegoś innego. Chcę się rozwijać, dlatego zdecydowałam się na naukę w szkole aktorskiej. Na razie kanał Waksy oraz mój nowy własny kanał bardzo mnie pochłaniają i chcę się na nich koncentrować, ale gdyby tylko pojawiła się możliwość zagrania w teatrze, próbowałabym te światy ze sobą pogodzić. Dodam, że gra w komediach daje mi dużo frajdy, jednak marzy mi się rola, która przyniesie mi aktorskie spełnienie, da upust mojej wrażliwości i kreatywności.

– Jak ważne są dla Ciebie social media w kontakt z fanami? Czy interakcja z nimi nie bywa czasem męcząca czy może dodaje Ci energii?

– Zwykle świetnie rozdzielam życie prywatne od tego w social mediach. Żałuję, że nie jestem w stanie odpisać wszystkim życzliwym osobom, ale staram się nie pozostawiać zbyt wielu wiadomości bez żadnej odpowiedzi. Czytam wszystkie wiadomości i zwykle wywołują one ogromny uśmiech na mojej twarzy, dają mi ogromne wsparcie. Mam najlepszych fanów pod słońcem!

Rozmawiał: Rafał Stanowski

Wywiad opublikowany w naszym magazynie Tuba

Odwiedźcie kanał Waksy oraz Instagram Pauliny

Zadzwoń teraz