Fashion Post pisze o modzie po polsku Fashion Post pisze o modzie po polsku
Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Fashion Post pisze o modzie po polsku

Fashion Post pisze o modzie po polsku

Justyna Duszyńska i Maryna Tomaszewska, założycielki portalu fashionpost.pl, opowiadają o pisaniu na temat mody, polskich projektantach i wspieraniu nowych inicjatyw

Piszemy o modzie po polsku

Justyna Duszyńska i Maryna Tomaszewska, założycielki portalu fashionpost.pl, opowiadają o pisaniu na temat mody, polskich projektantach i wspieraniu nowych inicjatyw. Fashion Post był patronem medialnym CFW 2015

image001 (1)

– Stworzyłyście portal, który pisze o modzie w sposób niezwykle profesjonalny, pokazując ten temat także w kontekście biznesu i kultury. Czy ten pomysł wynikał z braku podobnego medium na polskim rynku? Najczęściej modę pokazuje się u nas jako element nie do końca poważnej rozrywki.

Maryna Tomaszewska: – Z Justyną znamy się od dziesięciu lat, obie pracowałyśmy w mediach związanych z modą i lifestylem. To determinowało nasze zainteresowania. Jednocześnie poruszałyśmy się w nieco innych sferach. Ja zajmowałam się stroną kreatywną, między innymi w „Malemenie” i „Fashion Magazine”, mam doktorat, wykładam na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Sztuki Mediów, a Justyna – biznesową, była dyrektor sprzedaży Onetu, wydawnictwa Hachette Filipachi Polska (było wtedy wydawcą m.in. „Elle” i „Marie Claire”) oraz Burda International. Połączenie naszych doświadczeń, wiedzy i umiejętności dało nam możliwość spojrzenia na modę w sposób kompleksowy i mamy nadzieję, inny niż dotychczas.

Justyna Duszyńska: – Doszłyśmy do wniosku, że w internecie brakuje nam miejsca, które traktowałoby modę w sposób poważny, pokazując że jest to przede wszystkim ogromna gałąź biznesu, warta, w 2014 roku, ponad 7 miliardów Euro. Nie zapominajmy, że za każdym projektem stoją ludzie, ale to nie tylko projektanci, także dyrektorzy kreatywni, menadżerowie, visual merchandiserzy, prezesi zarządu.

– Na łamach Fashion Post można przeczytać wiele o polskiej modzie, cieszymy się też, że Fashion Post objął patronatem medialnym Cracow Fashion Week 2015. Jesteście entuzjastkami polskich projektantów?

JD: – Oczywiście. Nasz rynek znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju. Dotychczas niewiele publikowano o modzie w tym kontekście. Postanowiłyśmy tę lukę wypełnić i skupić się na tym, co najbardziej istotne, z naszego punktu widzenia: chcemy pokazywać młodych, zdolnych ludzi, ich drogę do celu, projekty, ale także mechanizmy rynku modowego, możliwości jakie daje i prawa, którymi się rządzi. To wiedza, którą chcemy przekazywać dalej: moda jest bardzo szeroką dziedziną, na końcu której znajduje się produkt, jakim jest ubranie.

MT: – Piszemy o modzie po polsku – w szerokim tego słowa rozumieniu. Nasze hasło brzmi „moda to zjawisko”. Pokazujemy ją w kompleksowym ujęciu, jako cześć kultury, łączącą i wynikającą z wielu dziedzin. Przyglądamy się jej w kontekście biznesu, sztuki, edukacji, historii. Moda łączy się przecież ze sztukami wizualnymi, muzyką, kinem. Podobnie wygląda proces jej tworzenia. Dlatego uważamy, że modę powinno się traktować jako jedną z dziedzin kultury – i pisać o niej z taką atencją.

– Ale nie oznacza to, że patrzycie na modę z góry?

JD: – Oczywiście, że nie. Dlatego na łamach Fashion Post można znaleźć również wiele materiałów poradnikowych, które tłumaczą choćby, jak modnie i kreatywnie można się ubrać. Mamy ambicję nie tylko analizować trendy, ale także podpowiadać naszym czytelnikom, jak odnaleźć się w świecie fashion. Czasem patrzymy też na modę z przymrużeniem oka, bo nie można być poważnym cały czas.

cfw fashion post

– Pomaga w tym kapitalny zestaw autorów, dzięki którym Fashion Post, choć istnieje dopiero od kilku miesięcy, stał się już kopalnią wiedzy. Czy trudno było namówić do współpracy takich publicystów, jak Michał Zaczyński, Tobiasz Kujawa, Harel czy Olka Kaźmierczak?

JD: – Nie było to na szczęście trudne, szybko złapaliśmy wspólny język. Cieszymy się, że obdarzyli nas zaufaniem, decydując się na współpracę, zanim jeszcze portal ujrzał światło dzienne. Nasza redakcja i współpracownicy to podstawa Fashion Post, bez nich nie mogłybyśmy tworzyć treści, które czytacie na co dzień.

MT: – Założyłyśmy, że czytelnik ma dostać teksty eksperckie, czyli pogłębione, rzetelne informacje. Ponieważ pracowałyśmy w mediach, wiedziałyśmy, kogo powinnyśmy zarazić naszym pomysłem. Zwróciłyśmy się do osób, które są ekspertami w swoich dziedzinach, oddając im łamy naszego portalu. Nie udajemy, że znamy się na wszystkim. Po wiedzę historyczną, analizy, recenzje zgłosiłyśmy się do czołowych dzienikarzy modowych w Polsce.

JD: – Zaraziłyśmy ich ideą mówienia o modzie w sposób jakościowy, publicystyczny, taki którego nie było dotąd wiele w polskim internecie. Korzystamy z wiedzy ekspertów, ale promujemy też nowe nazwiska, które dopiero budują swoją rozpoznawalność. W naszym zespole jest niezwykły entuzjazm, co napawa nas radością.

– Polska moda to temat nośny, choć wcale niełatwy. Czy Waszym zdaniem nasz rynek już się ustabilizował, czy pozostaje w fazie rozwojowej, co oznacza że przeżywa swoje wzloty i upadki?

MT: – To tygiel, w którym bardzo wiele się dzieje. Od pewnego czasu widać szybki wzrost talentów, które potrafią prowadzić swój biznes w sposób strategiczny i konsekwentny. Cieszy fakt, że młodzi ludzie zaczynają myśleć nie tylko pod kątem projektowania, ale także strategi marki, komunikacji, relacji z klientami. Coraz więcej pisze się też o polskiej modzie właśnie w tym ujęciu – biznesowym, co świetnie robią Michał Zaczyński czy Olka Kaźmierczak.

JD: – Mamy już kilku projektantów, którzy bardzo ładnie poradzili sobie biznesowo. Posiadają niezbędną wiedzę i zdolność elastycznego podejścia do klienta. Stabilizacja i rozwój rynku wymusza profesjonalizację i odcina osoby, które spontanicznie postanowiły uszyć kilka rzeczy, wpisując się w trend mody na modę.

MT: – Cieszę się, że ludzie chcą nosić polską modę. I chcą o niej czytać.

– Czy to wynika również ze statystyk klikalności Fashion Post?

MT: – Tak, artykuły o polskiej modzie klikają się zdecydowanie najlepiej. Dostajemy też informacje od czytelników, by pisać więcej i dłuższe teksty. Nie ukrywamy, że to bardzo pozytywna wiadomość!

– Skoro ludzie chcą czytać o modzie, to znaczy, że z edukacją mody w naszym kraju jest nieźle? A przynajmniej z potrzebą pogłębiania wiedzy na ten temat.

JD: – Na rynku działają profesjonalne szkoły mody, gdzie można nabyć solidną wiedzę. Jeśli czegoś brakuje, to kształcenia kadry biznesowej, zbyt mało mamy menadżerów, którzy zajmują się tylko i wyłącznie tym tematem. Ich wsparcia potrzebują też młodzi projektanci, którzy nie zawsze wiedzą, jak poradzić sobie na rynku.

– Fashion Post ruszył z sukcesem. Jakie macie dalsze plany?

JD: – Praca w internecie przypomina dzień, który nigdy się nie kończy. Wiele się dzieje, działamy na 150 procent. Obecnie mocno pracujemy nad działaniami marketingowymi. Cieszę się, bo docenia nas konkurencja. Planujemy również publikację materiałów wideo, ale to za jakiś czas, gdyż wymaga stworzenia zespołu produkcyjnego.

MT: – Caly czas poszukujemy też nowych treści, autorów i pomysłów.

– Czyli jeśli ktoś ma jakiś pomysł, z którym chciałby się z Wami podzielić może do Was napisać?

JD: – Nawet powinien. Rzadko pozostawiamy maile bez odpowiedzi. Jesteśmy otwarte na współpracę i chętnie pomagamy nowym inicjatywom.

MT: – Staramy się pisać o tym, co dzieje się również poza Warszawą. Oczywiście, najwięcej wydarzeń jest w stolicy, ale nie zapominamy o reszcie! Chciałybyśmy aby Fashion Post dotyczył całej Polski. Jeśli ktoś organizuje coś ciekawego, zapraszamy do kontaktu.

– A jeśli ktoś się zdecyduje i do was napisze, może liczyć na wsparcie?

JD: – Fashion Post z założenia daje przestrzeń dla nowych, kreatywnych pomysłów. Zawsze chętnie o tym napiszemy. Chcemy, aby zdolni ludzie poczuli, że nasz portal jest ich miejscem.

Rozmawiał: Rafał Stanowski